Po raz kolejny Stowarzyszenie Hodowców i Użytkowników Kłusaków chowa głowę w piasek i nie reaguje na bulwersujące zachowanie na torze Partynice we Wrocławiu. Co wydarzyło się we Wrocławiu? “Nic nie wiemy” – mówi przedstawiciel władz SHiUK.
Kłusaki na polskich torach ścigają się od niemal 12 lat. Ostatni dzień wyścigowy na wrocławskich Partynicach po raz kolejny obnażył kluczowy problem polskiego kłusa.
31-go lipca wrocławski tor był po raz drugi świadkiem bulwersującego zdarzenia, gdzie powożący uderza batem innego uczestnika gonitwy (od poprzedniego takiego incydentu upłynął blisko rok). Bardziej niż sam incydent bulwersuje mnie indolencja w takich sytuacjach władz Stowarzyszenia Hodowców i Użytkowników Kłusaków w Polsce, które swoim milczeniem przyzwala na tego typu zachowania. Jest wtorek 2-go sierpnia, a Stowarzyszenie nie zrobiło absolutnie nic by przekonać środowisko wyścigowe, że takie działania nie są tolerowane.
Jednocześnie to same władze Stowarzyszenia w ubiegłym roku wykluczyły ze swojego grona 7 osób za to, że podjęły negocjacje z ówczesną prezes sopockiego hipodromu odnośnie dopłat do transportu, używając w uzasadnieniu określeń takich jak: „szantaż, bojkot, groźba”. Jestem członkiem tego Stowarzyszenia od zaledwie dwóch lat czyli dokładnie od czasu kiedy zakochałam się w kłusakach i wyścigach kłusaków i zastanawiam się jakie są faktycznie cele Stowarzyszenia. 12 lat to kawał czasu by wypracować zasady współpracy, kodeks etyczny, by stworzyć takie warunki by członkostwo w takim Stowarzyszeniu było nobilitacją.
Mimo iż na przestrzeni dwóch lat zmieniły się władze, w podejściu nie zmieniło się absolutnie nic, jest może nawet gorzej. Co najbardziej mnie szokuje to brak przepływu informacji zarówno w pionie jak i w poziomie tej struktury. Cele statutowe SHiUK to promocja wyścigów i hodowli kłusaków w Polsce. Jeśli tak faktycznie jest to dlaczego na stronach SHiUK na próżno szukać informacji o dwóch (sic!) ogierach kryjących w Polsce? Odpowiedź jest prosta – otóż pewnego dnia właściciel jednego ogiera pokłócił się z zarządem i decyzją tegoż zarządu jego konie nie będą „reklamowane”.
Kolejnym celem jest propagowanie wyścigów kłusaków poprzez organizację szkoleń dla powożących – ten temat chyba napsuł mi najwięcej krwi – bo moje apele o organizację szkoleń rozbiły się o ścianę milczenia. Wiedza tajemna jaką są zagraniczne wyścigi ubawiła mnie setnie, bo tutaj już poszło o kompetencje językowe. Nie znasz niemieckiego – nie pojedziesz do Berlina, z czeskim trochę łatwiej bo trochę można zrozumieć sąsiadow zza Olzy.
Otóż Drodzy Państwo aby promować wyścigi wystarczyłoby wykorzystać kompetencje językowe Waszych członków i opublikować na stronie SHiUK informacje, które są niezbędne do tego aby pojechać na wyścigi za granicą i promować nasze konie, trenerów, bo w obecnych czasach znajomość języków obcych to nie jest wiedza tajemna. Nie wspominam już o takich drobnostkach jak organizacja wyjazdów na wyścigi we Francji, czy uznaniowo przyznawane lub nieprzyznawane nagrody dla powożących za odniesione sukcesy w danym sezonie. Jakie zatem jako członkowie mamy korzyści z członkostwa SHiUK?
W skrócie można je sprowadzić do słowa rabat – tak mniej więcej 10 zł do 50 zł na potrzebne dokumenty związane z hodowlą i wyścigami. W tym sezonie po raz kolejny nie pojawił się żaden sponsor. Jak znam życie nikt nawet nie wie że jest taka możliwość. Drogi zarządzie SHiUK, takie rzeczy to drobnostki – bądźcie detalistami, ale w kluczowych sprawach i zacznijcie promować te wspaniałe kłusaki.
Od czasu kiedy zaangażowałam się w wyścigi kłusaków przeprowadziłam wiele rozmów z osobami z zagranicy związane z wyścigami kłusaków reprezentujące zarówno formalne organizacje jak i własne biznesy. I nigdzie nigdy nie usłyszałam odpowiedzi: „nie wiem”, „my się tym nie zajmujemy”, „to nie nasza sprawa”.
Zamiast narzekać na swoich członków spójrzcie na nich jak prawdziwi liderzy i stwórzcie warunki do rozwoju. A przede wszystkim szukajcie nowych członków, którzy będą chcieli kupować konie, ścigać się i promować kłusaki. Ale czy ktoś chciałby dołączyć do grupy, w której dzieją się takie rzeczy?
Kulawy koń wyścigu nie wygra.


