Trener Adam Wyrzyk po startach trenowanych przez siebie koni w Berlinie napisał: – Niestety poziom polskich wyścigów w porównaniu z naszymi najbliższymi sąsiadami nie wygląda zbyt korzystnie. Nasz niezły Bowie nie poradził sobie w gonitwie handikapowej trzeciej kategorii. Zbyt mocne tempo w początkowej fazie gonitwy i ofensywna taktyka wybrana przez nas nie pozwoliły mu na zachowanie sił na finiszową prostą . Był to najlepiej dobrany wyścig pod względem klasy rywali z całej naszej trójki startujących koni. Link do powtórki gonitwy
Przed startem Modraszka mieliśmy poważne wątpliwości czy nie będzie totalnej kompromitacji, ale okazało się ze przeszedł całkiem przyzwoicie kończąc wyścig na ósmej pozycji na dziesięciu startujących. Modraszek to jednak po pierwszej części sezonu lider polskich sprinterów. Jego start pokazał przepaść, która dzieli nasze konie od zagranicznego poziomu. Link do powtórki gonitwy
No i wreszcie kilka słów o naszym derbiście Caccinim. Wyścig nie ułożył się po naszej myśli, tempo było wolne, a nasz koń nie potrafił się ułożyć przy tak wolnej gonitwie. Po wyścigu Tomek Lukasek powiedział że chciał już poprowadzić żeby nie szarpać się z naszym koniem, jednak wydaliśmy dyspozycje że nie prowadzimy jedynym niedoświadczonym trzylatkiem. Niestety brak doświadczenia zemścił się na końcowej prostej gdzie nasz szybki Cacek nie potrafił się zebrać za starszymi, otrzaskanymi w różnych wyścigach rywalami. Walczył dzielnie do samego celownika o czwarte miejsce. Link do powtórki gonitwy
Naszym zdaniem Caccini pokazał się bardzo dobrze na tle najlepszych niemieckich koni. Wielu trenerów i dżokei gratulowało nam występu naszego konia, pomimo tego że my liczyliśmy na więcej. Pozostaje nam skorygować plany startowe i pewnie wszyscy miłośnicy polskich wyścigów zobaczą naszego Cacka w Wielkiej Warszawskiej.
Konie już w domu całe i zdrowe, a starty te na pewno poprawią ich formę i doświadczenia wyścigowe.



