Ciężar historii spoczął w niedzielę na potężnych „barkach” Ka Ying Risinga – Konia Roku 2025 w Hongkongu – na torze Sha Tin. Wyrównawszy dorobek lokalnego fenomenu Silent Witnessa (El Moxie), wynoszący 17 kolejnych zwycięstw dla konia trenowanego w Hongkongu, pięcioletni syn Shamexpressa okazał się godny wyzwania i zdominował stawkę w gonitwie Queen’s Silver Jubilee Cup G1.
W ten sposób Ka Ying Rising pobił 21-letni rekord Hongkongu w liczbie kolejnych zwycięstw, zapisując nowy rekord wyłącznie na swoje konto. Przy okazji skruszył rekord toru na dystansie 1400 metrów, mijając celownik w czasie 1:19.36, poprawiając poprzedni rekord – 1:19.92 – należący wspólnie do Encouraginga i Packing Hermoda.
Ze stałym dżokejem Zakiem Purtonem w siodle para cieszyła się statusem bezapelacyjnego faworyta przy kursie 1-20, zapisując własną kartę w historii wyścigów. Po dobrym starcie z boksu startowego numer trzy, Ka Ying Rising trzymał się przez pierwsze 800 metrów za Copartner Prance’em (Epaulette) na drugiej pozycji, pokazując gotowość do szybkiej reakcji na sygnał Purtona. Wychodząc na prowadzenie 400 metrów przed metą, gdy dżokej zaczął go posyłać, Ka Ying Rising odleciał na prostej finiszowej i wygrał 3½ długości przed ubiegłorocznym drugim na mecie Helios Expressem (Toronado). Ostatnie 800 metrów pokonał w niesamowitym czasie 43.96 sekundy. Zwycięzca tej gonitwy z 2023 roku Lucky Sweynesse (Sweynesse) finiszował trzeci, kolejne 1¼ długości z tyłu, o nos przed Galaxy Patchem (Wandjina) na czwartej pozycji.
Dżokej Zac Purton potwierdził po gonitwie, że trener David Hayes przed startem polecił mu „pobić rekord toru”. Australijczyk dowiózł plan do mety, finiszując wyłącznie w posyle, bez użycia bata!

„Jeśli uda nam się prowadzić go ostrożnie, mamy nadzieję zatrzymać go w treningu przez kolejne kilka sezonów – to naprawdę ekscytująca perspektywa” – powiedział Hayes o najwyżej notowanym na świecie sprinterze w 2025 roku. „Lubi miesięczne przerwy między startami, więc kolejnym celem będzie zapewne gonitwa Sprint Cup G2 (6 furlongów/1200m) 6 kwietnia, a następnie nie będziemy musieli go forsować i spokojnie przeprowadzimy go do Chairman’s Sprint Prize (1200m, 26 kwietnia).
Mamy nadzieję powtórzyć pełny komplet zwycięstw w sezonie, z The Everest po drodze.

„Jest spokojniejszy niż kiedykolwiek, zmienia nogi, i naprawdę trudno wymagać od niego czegoś więcej. Bije rekordy toru, a w ostatnich trzech startach również by je pobił, gdyby Zac go nie wstrzymywał.
„Dziś świetnie wyszedł z boksu startowego i pięknie przebiegł przez łuk – na 300 metrach przed metą mogłem już po prostu cieszyć się wygraną. Widziałem, że ma zwycięstwo w garści. Zac puścił go swobodniej niż zwykle i jechał zgodnie z instrukcjami, co mnie cieszy.
„Trenowałem wiele koni, które przez 742 dni nie mogły wygrać żadnej gonitwy – tymczasem ten nieprzerwanie wygrywa od 742 dni, co po prostu odbiera mi mowę. To dwa i pół roku, poza tym ludzie nie zdają sobie sprawy, że dziś był jednym z najmłodszych koni w tej gonitwie. Wszyscy myślą, że to taki “big boy”, który ustawia resztę, a w rzeczywistości to jeszcze dzieciak.

„To ogromna ulga. Nie sądzę, żebyśmy mogli go lepiej przygotować na dziś, i byłem pewny, że jeśli podłoże będzie szybkie, pobije rekord toru. Nie chciałem, żeby Zac zwalniał na ostatnich 100 metrach – powiedziałem mu: »puść go do mety i zobaczmy, jakie ma rezerwy na 1400 metrów«. On jest po prostu gwiazdą.
„Pomyślałem, że ze względu na jego światowe oceny rankingowe chcę, żeby Zac dziś go puścił, i mam nadzieję, że będzie dalej wspinał się po tej niesamowitej drabinie, po której już idzie. Kiedy masz konia tej klasy, staje się on punktem odniesienia dla każdego następnego wielkiego konia.”
Był to piąty triumf Zaca Purtona w tej gonitwie – wcześniej wygrywał na Ambitous Dragonie w 2013 roku oraz na Beauty Generation w 2018, 2019 i 2020 roku.

„Myślę, że osiągnął swój poziom i teraz chodzi o to, żeby nim odpowiednio zarządzać i jak najdłużej zachować to, co ma” – powiedział Purton. „To koń życia. Za każdym razem tylko kręcę głową, patrząc na jego wyniki i na to, z jaką łatwością je osiąga.
„Muszę się co chwilę szczypać – mam niesamowite szczęście. On jest po prostu inny – gra we własnej lidze. Być zapisanym w historii na zawsze – to część mojego dorobku, część dorobku Davida i Ka Ying Risinga, i mam nadzieję, że będzie kontynuował to, co robi. Wszyscy jesteśmy zaszczyceni, że możemy być z nim związani, i myślę, że wszyscy cieszą się, obserwując jego sukcesy.”
“Wszelkie zasługi należą się koniowi. To on ma tę klasę i start po starcie wychodzi i rozbija wartościowe konie w proch – to coś naprawdę wyjątkowego.”
Niepokonany od lutego 2024 roku, Ka Ying Rising zgromadził w swojej serii osiem triumfów w gonitwie klasy G1: dwa zwycięstwa w Longines Hong Kong Sprint (2024/2025), dwa tytuły w Centenary Sprint Cup (2025/2026), The Everest (2025) w Australii, Chairman’s Sprint Prize (2025) oraz dwa triumfy w Queen’s Silver Jubilee Cup (2025/2026).

Notatka o rodowodzie (Pedigree Notes)
Shamexpress, kryjący w Nowej Zelandii, jest ojcem 16 zwycięzców gonitw grupowych/stakes (11 w gonitwiach grupowych) spośród 239 koni, które biegały. Ka Ying Rising jest jego najbardziej utytułowanym potomkiem, lecz syn ogiera wywodzącego się z linii Northern Dancera – O’Reilly – może się też poszczycić dwukrotnym zwycięzcą Coventina Bay G1.
Ka Ying Rising jest pierwszym źrebakiem Missy Moo (Per Incanto), która pięciokrotnie triumfowała w gonitwach. Jego młodszy o rok półbrat, Ka Ying Glory (Turn Me Loose), również startuje w Hongkongu. Linia żeńska tej rodziny dała światowych zwycięzców na poziomie grupowym w Australii i Nowej Zelandii, w tym Gurner’s Lane (Sir Tristram), Sovereign Red (Sir Tristram), Trichelle (Sir Tristram), Foxwood (Centaine) oraz zwycięzcę gonitw grupowych i trzeciego w Thousand Guineas G1 – Fuji Dancer (Fuji Kiseki).
Sha Tin, Hongkong
QUEEN’S SILVER JUBILEE CUP – G1, pula nagród HK$ 13 000 000, Sha Tin, 22.02.2026, 3-letnie i starsze, 1400 m (trawa), czas: 1:19.36 (RK – rekord toru), stan bieżni: Good
1. KA YING RISING (NZ), 5-letni wałach, ojciec: Shamexpress (NZ).
- I matka: Missy Moo (NZ), po Per Incanto
- II matka: Royal Rhythm (NZ), po Rhythm
- III matka: Her Dynasty (NZ), po Sir Tristram (IRE)
Właściciel: Ka Ying Syndicate; Hodowca: Grandmoral Lodge Racing (NZ); Trener: David Hayes; Dżokej: Zac Purton – 57 kg; Nagroda: HK$ 7 280 000. Dorobek: Koń Roku HK, zwycięzca G1 w Australii, 21 startów: 19-2-0, HK$ 133 957 651.
2. Helios Express (Aus), 6-letni wałach, Toronado (Ire)–Paris Texas (AUS), po Hinchinbrook (AUS). Właściciel: Andy Yung Ming Tai; Hodowca: C Wells (ZA); Trener: John Size; Dżokej: Hugh Bowman – 57 kg; HK$ 2 730 000.
3. Lucky Sweynesse (NZ), 7-letni wałach, Sweynesse (AUS)–Madonna Mia (NZ), po Red Clubs (IRE). (NZ$ 90 000, 2-latek, aukcja NZBRTR 2020). Właściciel: Cheng Ming Leung, Cheng Yu Tung, Cheng Mei Mei, Cheng Yu Wai; Hodowca: P L Dombroski, Explosive Breeding Ltd & SA Sharrock (NZ); Trener: K L Man; Dżokej: K C Leung – 57 kg; HK$ 1 495 000.
Odległości: 3½ dł., 1¼ dł., nos. Kursy: 0,05 – 43,00 – 45,00.
Niniejszy tekst jest tłumaczeniem artykułu z portalu Thoroughbred Daily News.
Źródło zdjęć: HKJC Racing



