Grzegorz Szestowicki

Pasjonat wyścigów konnych oraz systemów zarządzania i ekonomii sportu. Prywatnie przedsiębiorca związany z końmi i jeździectwem.

12 milionów złotych – jak...

Podniesienie puli nagród do poziomu 12 mln zł w sezonie wyścigowym 2026 roku nie jest ani zwykłym gestem wizerunkowym, ani tym bardziej korektą techniczną. Z punktu widzenia Totalizatora Sportowego jest to świadoma decyzja inwestycyjna, która po raz pierwszy od wielu lat dotyka fundamentu ekonomiki wyścigów, czyli sensu uczestnictwa w tym systemie dla jego kluczowych aktorów. W tym ruchu nie chodzi wyłącznie o większe pieniądze wypłacane za gonitwy. Chodzi o zmianę punktu ciężkości – z biernego utrzymania struktury wyścigów na próbę zbudowania trwałej wartości, która w dalszej kolejności może przełożyć się na większy obrót i lepszą monetyzację całego produktu.

Polskie wyścigi konne. Pr...

Polska debata o wyścigach konnych od lat toczy się w fałszywym paradygmacie. Mówi się o sporcie, tradycji, hodowli, czasem o kulturze, jakby to właśnie te kategorie miały tłumaczyć sens istnienia całego sektora. Tymczasem wyścigi konne na całym świecie nie są przede wszystkim sportem. Są gałęzią gospodarki, historycznie osadzoną w rynku zakładów wzajemnych, a dopiero wokół tego fundamentu budowane są kolejne warstwy: hodowla, własność koni, infrastruktura torów, media, sponsoring, a dziś także dane, transmisje i cyfrowe platformy inwestycyjne.
spot_imgspot_img