Kłusaki we Wrocławiu w sezonie 2017, czyli dobrego złe początki… Polecany

Opublikowany plan gonitw na nadchodzący sezon wzbudził niemałe emocje wśród właścicieli kłusaków. Najbardziej rzucał się w oczy drastyczny spadek puli, liczby gonitw oraz nierówny podział gonitw wśród koni na wrocławskim torze – do tej pory uważanym w środowisku kłusaczym za polską mekkę kłusa. To przede wszystkim te zmiany wywołały dyskusję o kierunku w jakim zmierza kłus w Polsce.

Photo: Internet Photo: Internet Wyścigi kłusaków we Francji.

Zwróciłam się z pytaniami do przewodniczącego zarządu Stowarzyszenia Hodowców i Użytkowników KłusakówAndrzeja Rakowieckiego, a po braku jakiejkolwiek reakcji z jego strony postanowiłam skontaktować się z WTWK Partynice licząc, że tam uzyskam odpowiedzi. Nie myliłam się: Partynice, które sukcesywnie budują swój wizerunek „stoimy frontem do klienta” – udzieliły mi obszernych wyjaśnień w sprawie zatwierdzonego planu na nadchodzący sezon. Na moje pytania odpowiedział Pan Andrzej Oleksik - kierownik ds. wyścigów konnych w WTWK Partynice.

Zacznijmy od początku. Jak tworzone są plany wyścigowe na dany sezon?

Andrzej Oleksik: W dużym skrócie wygląda to tak, że zanim przystąpimy do prac nad planem rozmawiamy z trenerami koni o ich wnioskach i planach na przyszłość. Jako że większość koni stacjonuje na terenie WTWK Partynice mamy też dość dobrą informację o tym jak planować gonitwy na dany sezon.

A jak powstaje plan gonitw dla kłusaków na dany sezon?

Ze względu na zupełnie odmienny charakter gonitw kłusaków od gonitw rozgrywanych galopem w tej kwestii zdajemy się na wiedzę i umiejętności SHiUK, który jest naszym partnerem w organizacji gonitw dla tej dyscypliny u nas na torze. Plan jest tworzony w oparciu o informacje dostarczone przez SHiUK dotyczące stanu kłusaków w Polsce. Nasza rola sprowadza się w zasadzie do opiniowania planu, integracji z pozostałymi gonitwami, które planujemy przeprowadzić w danym sezonie a następnie nadania mu formy, zgodnej z wymogami ustawy.

Czyli jednak SHiUK powinien być adresatem moich kolejnych pytań, w tym i tego dlaczego w planie pojawiają się tak ogromne dysproporcje między możliwościami startów stworzonymi dla koni? Z przeprowadzonej symulacji planu gonitw widzimy, że aż 51 % koni dostało tylko jedną (16 koni) lub dwie szanse (10 koni) zapisu w danym sezonie natomiast na drugiej stronie skali są konie, które będą mogły pobiec aż 6 (15 koni) lub nawet 7 razy (3 konie).

Tak też zwróciliśmy uwagę na duże rozbieżności, ale SHiUK zapewnił nas, że te dysproporcje zostaną całkowicie zniwelowane poprzez organizację gonitw dodatkowych w ramach planowanych 3 dni kłusaczych, a gonitwy zostaną zaplanowane w taki sposób by wyrównać szanse koni.

Czyli jednak będą dodatkowe gonitwy?

Tak, chcemy zorganizować 3 pełne dni kłusacze w ramach których rozegrane będzie pomiędzy 15 a 18 gonitw w tym te flagowe czyli Derby i Cheval Francaise.

Zatem w praktyce zatwierdzony plan obejmuje mniej niż 50% zaplanowanych gonitw dla kłusaków tym sezonie. A czy może Pan zatem określić kiedy pozostałe gonitwy zostaną podane do publicznej wiadomości? Dopiero mając pełny obraz sezonu wyścigowego można zaplanować trening, a nawet plan startów.

Tak zdaję sobie sprawę, że to ważne informacje dla wszystkich trenerów i właścicieli. Postaramy się wpłynąć na SHiUK aby jak najszybciej opracował te plany byśmy je mogli Państwu przedstawić. Będziemy starali się na bieżąco informować o postępach w tej sprawie.

Panie Andrzeju, wróćmy do tego co już jest pewne czyli zatwierdzonego planu gonitw. Skąd taka podwyżka w opłacie za zapis? Tą opłatę ustala WTWK Partynice.

Podniesienie opłaty za zapis jest działaniem eksperymentalnym i wbrew temu jak wygląda ma się przełożyć na zwiększenie puli nagród w tym sezonie. Jak Pani się orientuje gonitwy kłusaków są dotowane w 45% przez środki wydatkowane przez francuską organizację Cheval Francais. Podnieśliśmy opłatę za zapis by zwiększyć pulę nagród (nadwyżka opłaty za zapis jest przerzucana do puli nagród) i tym samym wpłynąć na zwiększenie poziomu dotacji.

Czy można oszacować kwotowo jak wpłynie to na zwiększenie puli?

Ostatecznie wielkość nadwyżki będziemy mogli oszacować gdy będziemy mieli już całościowy plan na ten sezon i znali frekwencję w gonitwach, ale na pewno pozwoli na zorganizowanie kilku dodatkowych gonitw.

To faktycznie może być krok w dobrym kierunku i aktywizujące podejście. Trochę jak w budżecie partycypacyjnym jego wielkość będzie zależna od nas. Miejmy nadzieję, że ostateczny sposób alokacji będzie motywował właścicieli by chcieli się ścigać we Wrocławiu.

Intencją WTWK Partynice jest stworzyć środowisku kłusaczemu warunki do wyścigów i pomóc Wam w rozwoju tej dyscypliny. Jesteście na etapie, gdzie zwiększenie liczby koni, właścicieli i trenerów jest Wam potrzebne do tego byście byli liczącym się partnerem dla torów wyścigowych.

Tak trudno się z Panem nie zgodzić, ale biorąc pod uwagę, że w tym sezonie po raz pierwszy spadła i to aż o 25% liczba kłusaków zgłoszonych do sezonu to chyba jednak nie wszyscy patrzą na kłusaki kategoriami rozwoju w długiej perspektywie.

Faktycznie opublikowane liczby są niepokojące, ale należy pamiętać, że nie wszyscy właściciele zgłaszają konie do sezonu w ustawowym terminie.

Tak, ale może też wynikać z faktu, że właściciele nie zapisują koni, bo nie opłaca im się zgłaszać skoro nie widzą sensownych perspektyw startowych. Więc pierwszym stratnym w tym sezonie jest PKWK, któremu wpłynie na konto 25% mniej pieniędzy niż w ubiegłym roku (z tytułu opłat od kłusaków zgłoszonych do sezonu).

Tak, niepewność mogła istotnie wpłynąć na taki wynik zgłoszeń. Na pewno przydałby się kłusakom klarowny i perspektywiczny plan rozwoju tak by każdy wchodzący w tą dyscyplinę wiedział czego może się spodziewać. Ale to już są pytania, które według mnie powinna kierować Pani do SHiUK, bo to oni w praktyce zarządzają tą dyscypliną w Polsce.

Oczywiście zwrócę się do SHiUK z tymi pytaniami, ale wróćmy do planu na nadchodzący sezon. Kolejnym eksperymentem jest wprowadzenie 7 miejsc płatnych, które wzbudziło tyle samo głosów pochlebnych co krytyki…

Tak tutaj przychyliliśmy się do propozycji SHiUK by zwiększyć liczbę miejsc i wyrównać szanse. Dwa ostatnie dotowane miejsca w zasadzie mają pokryć poniesione koszty zapisu. W praktyce połowa stawki (adnotacja autora: przy założeniu, że na tor wychodzi maksymalna liczba dozwolona we Wrocławiu czyli 15 zaprzęgów) wychodzącej do startu będzie miała zwrócone koszty udziału. 

Zdziwiła nas natomiast sama krytyka planu na ten sezon przez środowisko kłusacze. Wiele osób zwróciło się do nas z pytaniami i na ich podstawie doszliśmy do wniosku, że widocznie plany te nie były dyskutowane w Waszym środowisku. Kierowano do nas pytania o opłatę za zapis, gonitwy dodatkowe, derby czy Cheval Francaise, które nie zostały uwzględnione w planie za sugestią SHiUK, ale wiadomo było że zostaną rozegrane.

Panie Andrzeju jakie miałby Pan dla nas rady jako przedstawiciel najważniejszego dla kłusaków miejsca w Polsce?

Wasze środowisko jest na tyle niewielkie, że osiągnięcie konsensusu nie powinno być problematyczne. Dyskusja, poznanie poglądów wszystkich uczestników i zbudowanie planów w oparciu o realne uwarunkowania to chyba najbardziej podstawowy krok jaki można wykonać w tym kierunku. Wtedy SHiUK, którego rolą jest konsolidować całe środowisko kłusacze będzie mógł reprezentować wszystkie grupy.

Najważniejsze to mieć dobry plan. Jeszcze 5 lat temu nikt nie brał nas (adnotacja autora: WTWK Partynice) na poważnie gdy mówiliśmy, że chcemy organizować międzynarodowe gonitwy z przeszkodami. Proszę spojrzeć gdzie dzisiaj jesteśmy.

Tak to prawda, to bardzo inspirujący przykład! Bardzo dziękuję za rozmowę.