Polskie ślady w rodowodzie Animal Kingdom Polecany

Wydarzeniem, które w ubiegłym roku zelektryzowało świat nie tylko polskiego turfu, był zakup przez Team Valor International połowy udziałów w trenowanym na Służewcu ogierze Va Bank (IRE). Naturalne skojarzenie dla osób śledzących wyścigi i hodowlę koni pełnej krwi jest jedno - Team Valor to hodowca Animal Kingdom, zwycięzcy Kentucky Derby G1 oraz Dubai World Cup G1, obecnie czołowego w amerykańskiej Jonabell Farm (Darley).

Photo: © Darleyeurope.com Photo: © Darleyeurope.com Animal Kingdom (USA)

Tak się ciekawie składa, że głęboko w rodowodzie Animal Kingdom widnieją dwie polskie klacze - Orsza i Winnica. Sięgnąłem, w związku z tym, po starą monografię SK Widzów - Skrzydlów z 1978 r., autorstwa Stanisława Schucha, w której znajdują się istotne i ciekawe dane dotyczące obu bohaterek:

"Klacz Orsza, rodzona siostra Łoma, została sprzedana do Niemiec. Urodziła tam klacz Winnicę po og. Kottingbrunn. Klacz ta, wnuczka Tempete, zasługuje na trochę dłuższą wzmiankę. W okresie 1923 - 1940 dała w stadninie Burg Röttgen 15 sztuk potomstwa, z którego najbardziej wyróżnił się Wahnfried (po ang. Flamboyant); z 7 gonitw wygranych przez tego ogiera - najważniejszymi były: Pr. der Dreijährigen, Fürstenberg Rennen, Grosser Preis von Baden (tak jak Książe Pan i Mości Książe) oraz Deutscher St. Leger.

Z ogierem Eastern dała Winnica dwa bardzo szybkie konie: Winkelried, oceniany jako " Klassenflieger", wygrał 19 gonitw, a jego rodzona siostra Wokcus też wygrywała wartościowe próby dla flyerów. Dobrze biegały jeszcze dwie córki Winnicy: Winfrida, rodzona siostra Wahnfrieda oraz kl. Waffenart po Alchimist. W latach 1948 i 1950 Wahnfried zajmował pierwsze miejsce na liście reproduktorów w Niemczech Zachodnich, a przychówek jego w tym okresie wygrał 165 wyścigów płaskich na sumę 465 400 marek."

Tyle Schuch. Dziwić może jedynie informacja o Niemczech jako kraju urodzenia kl. Winnica, tym bardziej, że posiada ona sufiks POL przy nazwie. Może była jakaś umowa wewnętrzna między Lubomirskimi a niemieckimi nabywcami, lub jest to zwyczajna pomyłka autora? W bazie rodowodowej, z której większość z nas korzysta regularnie, widnieje rok 1922 jako data importu tej klaczy do Niemiec.

Ciekawostką jest fakt, że w Röttgen stosowano inbred na kl. Winnica, czego przykładem jest pełne rodzeństwo po Waldcanter od Königsalm po Agamemnon: og. Krawall (1963) i kl. Königswache (1968) (4 x 4). Inbred ten spotkamy też u kl. Antwerpen (matki og. Aspros. Pochodzi ona z nicku Waldcanter x Wahnfried) (4 x 3) oraz u kl. Königin Winnica (Waldcanter - Königin Olga po Orator od Königswiese, matki wspomnianej Königsalm) (4 x 4). Na kl. Königin Winnica (piękna, wymowna nazwa, podszyta bezsprzecznie ukłonem w stronę polskiej klaczy) natknąłem się w opracowaniu "Mütter von Siegern - Erfolgreiche Nachkommen von Vollblut - Stuten 1971 - 1976" Harald'a Siemen'a. Musiano w nią mocno wierzyć, skoro zdecydowano się wysłać ją do Great Nephew, ojca podwójnych derbistów, ogierów Grundy i Shergar. Z tego połączenia urodziła się kl. Kölner Girl.

Również nieodżałowany Belenus nosił w sobie ten polski pierwiastek (ojciec jego matki, Lord Udo, legitymuje się inbredem 4 x 5 na kl. Winnica). Krew Orszy i Winnicy znajdziemy także u og. Sternkönig (padł w 2010 r.), dwukrotnie u jego syna, derbisty włoskiego Kallisto (czynnego w Röttgen do dziś), u tegorocznego derbisty niemieckiego, og. Windstoss, hodowli Gestüt Röttgen (Winnica jest jego ósmą matką) oraz u urodzonych w Australii półbraci, ogierów Helmet i Epaulette (oba wahadłowe, kryjące na obu półkulach, własności Darley).

Śledząc dalszą karierę Animal Kingdom, już jako reproduktora, pomyślmy przy okazji o minionych pokoleniach krajowych hodowców, którzy okrasili jego rodowód wspomnianymi dwoma składnikami. To część naszej tożsamości. Przez jej pryzmat patrzmy na wielki świat wyścigów i hodowli koni pełnej krwi.