Dettori na piątkę. ENABLE (GB) deklasuje rywali w Łuku

Fran­kie Det­tori zdo­był kolejny wyści­gowy szczyt! Genialny Włoch wygrał po raz piąty Prix de l’Arc de Triom­phe, co jesz­cze nie udało się żad­nemu dżo­ke­jowi na świe­cie! Dodat­kowo uczy­nił to w dosko­na­łym stylu. Dosia­dana przez niego klacz ENABLE (GB) po pro­stu znisz­czyła rywali.

Photo:  © Scoopdyga/Elliott Chouraqui Photo: © Scoopdyga/Elliott Chouraqui Enable (GB) & Lanfranco Dettori - Hipodrom Chantilly

Podo­pieczna tre­nera Johna Gos­dena kolejno zwy­cię­żała w Oaks, Irish Oaks, King George and Queen Eli­za­beth II Sta­kes oraz York­shire Oaks, ale przez jakiś dziwny splot oko­licz­no­ści nie miała zapisu na najbar­dziej pre­sti­żowy wyścig roz­gry­wany w Euro­pie. Jej wła­ści­ciel, sau­dyj­ski książę Kha­lid Abdul­lah, nadro­bił to w czwar­tek, dopi­su­jąc klacz do biegu za nie­ba­ga­telną kwotę 120 tysięcy euro. Jak się oka­zało, nie­wiele ryzy­ko­wał. Inwe­sty­cja w zapis oka­zała się dosko­na­łym inte­re­sem, zwra­ca­jąc się ponad dwu­dzie­sto­krot­nie.

Co do traf­no­ści decy­zji księ­cia wąt­pli­wo­ści nie mieli ani angiel­scy buk­ma­che­rzy (klacz noto­wana była 4/5 w osiem­na­sto­kon­nej stawce!), ani fran­cu­ska publicz­ność, oce­nia­jąc szanse Ena­ble rów­nie wysoko 1,9:1. W nagrodę za to zaufa­nie, po wyścigu przy kasach stał tłum zado­wo­lo­nych ludzi.

Naj­więk­szym prze­ciw­ni­kiem córki dystan­so­wego Natha­niel'a (IRE) (też jako pod­opieczny Gos­dena trium­fo­wał w Nagro­dzie Króla i Kró­lo­wej w Ascot) była… sta­ty­styka. Do tej pory, w pra­wie stu­let­niej histo­rii Arc ani razu nie trium­fo­wała trzy­let­nia klacz bry­tyj­skiej hodowli. Ani razu także żadna nie wygrała naj­waż­niej­szych bie­gów porów­naw­czych w Anglii i Fran­cji w jed­nym sezo­nie. Żaden dżo­kej zaś nie zwy­cię­żył w Łuku pięć razy… Za jed­nym zama­chem więc para Det­tori-Ena­ble pobiła kilka rekor­dów, zapi­su­jąc piękną kartę w histo­rii wyści­gów kon­nych.

Photo:  © Scoopdyga/Elliott Chouraqui
Historyczne, piąte zwycięstwo Dettori'ego w Nagrodzie Łuku Triumfalnego | Photo: © Scoopdyga/Elliott Chouraqui

Sam wyścig był bar­dzo cie­kawy. Nasza boha­terka wylo­so­wała dosko­nały, drugi boks star­towy, pierw­szy przy­padł uwa­ża­nemu za jej naj­więk­szego rywala ogie­rowi Ulys­ses (syn angiel­skiej oak­sistki Light Shift wygrał latem Eclipse oraz Inter­na­tio­nal, ale zde­cy­do­wa­nie poległ do Ena­ble w ostat­nią sobotę lipca w Ascot). Jesz­cze przez bie­giem tre­ner Gos­den przy­znał, że nie dał żad­nych dys­po­zy­cji Det­toriemu, zosta­wia­jąc dżo­ke­jowi spo­sób roz­gry­wa­nia biegu. Trudno o lep­szy dowód wiary w umie­jęt­no­ści jeźdźca. Jeśli jed­nak przy­po­mnimy sobie, że oby­dwaj pano­wie współ­pra­cują (z suk­ce­sami!) już ponad ćwierć wieku, to rzecz wydaje się zro­zu­miała.

Lanfranco Dettori & John Gosden | Photo: © Scoopdyga/Laurent Dyga

Naj­bar­dziej uty­tu­ło­wany tre­ner na świe­cie Aidan O’Brien zapi­sał do biegu aż 5 koni. Dwa z nich, Order of St. George (dwa razy Irish St. Leger) oraz Idaho szybko wyszły na front, by podyk­to­wać dość wolne tempo, które mia­łoby prze­szko­dzić cią­głej, lecz pozba­wio­nej szyb­ko­ści Ena­ble w odnie­sie­niu suk­cesu.

chronoByć może taka tak­tyka mia­łaby sens, gdyby wyścig odby­wał się na Long­champ, gdzie pro­sta ma zale­d­wie 450 metrów. Jed­nak ten obiekt wciąż jest zamknięty z powodu prze­bu­dowy, a fini­szowa pro­sta na Chan­tilly jest o 150 metrów dłuż­sza. W sam raz taka, by klacz Gos­dena miała gdzie nabrać szyb­ko­ści. I tak też się stało! Ena­ble ostat­nie 600 metrów poko­nała w cza­sie nieco powyżej 36 sekund na ela­stycz­nej bieżni, dekla­su­jąc rywali. Cloth Of Stars (IRE) ze stratą dwóch i pół długości był drugi, trzeci Ulysses (IRE) stracił do niego ponad jedną długość.

W ten spo­sób pozna­li­śmy odpo­wiedź na jesz­cze jedno pyta­nie: kto może zostać koniem roku? Wybór kogoś innego niż gwiazda wyho­do­wana w Jud­d­monte Farms byłby już nie tyle pomyłką, ile skan­da­lem. A tak na poważ­nie, juro­rzy już dawno nie mieli tak łatwego zada­nia do wyko­na­nia. Sądzę, że przy wybo­rze naj­lep­szego tre­nera, wła­ści­ciela i hodowcy też nie będzie dłu­gich wahań.

Warto jesz­cze chwilę poświę­cić Lan­franco Det­toriemu. Po odej­ściu w fatal­nej atmos­fe­rze z ekipy Godol­phin wielu wró­żyło mu koniec kariery. Tym­cza­sem, Fran­kie wciąż zwy­cięża, zwłasz­cza nie­zwy­kle efek­tow­nie w naj­więk­szych bie­gach. Tylko w ostat­nich trzech sezo­nach trium­fo­wał w Oaks i Derby w Epsom, 2000 Guineas, Irish Oaks, dwa razy w Łuku. W sumie zaś w 21 goni­twach G-1. Oczko. Ci, któ­rzy pisali o końcu jego kariery, muszą czuć gorzki smak zawodu.

John Gosden, baron Edouard de Rothschild, Lanfranco Dettori, szejk Abdullah Bin Khalifa Al Thani | Photo: © Scoopdyga/Elliott Chouraqui

Sam zain­te­re­so­wany pod­cho­dzi do swo­ich suk­ce­sów na luzie. Pytany przez dzien­ni­ka­rzy, jak czuje się po pią­tym suk­ce­sie w Łuku, odpo­wie­dział żar­tem: – Mia­łem na to 29 prób, więc 5 zwy­cięstw to żaden wyczyn! – wyja­śnił ze śmie­chem. Ale zaraz też dodał: – Jestem dumny. Zasłu­ży­łem na wie­czor­nego drinka.

Dużo poważ­niej Włoch pod­szedł do klasy Ena­ble. – To naj­lep­sza klacz, jakiej dosia­da­łem. Było tro­chę emo­cji i tro­chę ner­wów, ale jestem tylko czło­wie­kiem. Jed­nak wszystko przy­szło nam dziś łatwo. Byłem tym nawet tro­chę zszo­ko­wany. Czy ja śnię? Czy to prawda? – dzie­lił się swo­imi odczu­ciami Det­tori. Swo­jego przy­ja­ciela Gos­dena okre­ślił zaś jed­nym krót­kim zda­niem: - John to geniusz!

Tre­ner do wiel­kiego triumfu swo­jej pod­opiecz­nej pod­szedł z typowo angiel­ską flegmą. Tuż przed bie­giem kamery zare­je­stro­wały Gos­dena, który wraz z synem w sku­pie­niu stu­dio­wał pro­gram wyści­gowy, z daleka od innych szko­le­niow­ców. Tak, jakby za chwilę Ena­ble nie cze­kał naj­trud­niej­szy egza­min w karie­rze. Z dru­giej strony, kto miałby lepiej znać jej klasę niż ten, kto ją do tych trium­fów przy­go­to­wał?

3-letnia klacz ENABLE (GB) (Nathaniel – Concentric / Sadler's Wells) hodowli Jud­d­monte Farms | Photo: © Scoopdyga/Elliott Chouraqui

Na razie nie znamy przy­szłości dosko­na­łej kla­czy. Jej wła­ści­ciel Kha­lid Abdul­lah jesz­cze nie pod­jął decy­zji. Jed­nak z infor­ma­cji prze­ka­za­nych przez racing mana­gera jego stajni Ted­dy­’ego Grim­thor­pe’a wynika, ze zarówno Gos­den, jak i Det­tori uwa­żają, że klacz powinna zostać w tre­ningu na kolejny sezon. By znowu zwy­cię­żać. 

Powtórka Nagrody Łuku Triumfalnego 2017
×

NEWSLETTER

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami.

Newsletter Polish Turf Magazine © 2017
W dowolnym momencie możesz zrezygnować z subskrypcji newslettera.